Skip to content

Stanowisko czy elastyczne reagowanie

Marzec 18, 2011

(Komentarz do artykułu „Projektowanie struktury organizacyjnej” z 12.03.2011)

Pamiętam, jak komentatorzy sportowi zachwycali się nieraz zmiennością pozycji jednego lub kilku piłkarzy na boisku – piłkarze ci, wszechstronnie przygotowani czy uzdolnieni, potrafili spełniać rolę obrońców, pomocników, skrzydłowych i strzelców. Taki „uniwersalny” zawodnik to skarb – działa elastycznie i zgodnie z potrzebami chwili. Niby ma przypisaną pozycję, ale jest wszędzie.

Czy w przedsiębiorstwach, szczególnie małych i średnich nie jest podobnie? Pracownik, który potrafi pozyskać klienta, zrobić projekt techniczny czy plan finansowy, napisać ofertę, pokierować zespołem projektowym, rozliczyć projekt finansowo, a do tego jeszcze zainstalować urządzenie lub wdrożyć system, którego projekt dotyczy – taki pracownik to skarb. Jemu można powierzyć wszystko i on sobie poradzi – oczywiście w ramach czasowych, które pozwolą mu choć trochę odpocząć.

Taki uniwersalny pracownik może pracować na różnych stanowiskach – jak ów piłkarz grać na różnych pozycjach. Jeżeli będziemy mieli kilku lub kilkunastu takich ludzi – zaradnych, samodzielnych, z szeroka wiedzą i umiejętnościami, a na dodatek odpowiedzialnych – struktura organizacyjna i przypisanie do stanowisk straci kompletnie na znaczeniu – zaczniemy działać projektowo, na zasadzie optymalnego wykorzystania naszego potencjału – ludzkiego, czasowego, maszynowego itd.

Zresztą, znane są już takie rozwiązania jak „stanowiska rotacyjne” czy „przechodnie” – dziś się umawiamy, że przez najbliższe pół roku ja koordynuję zagadnienia A i B, koleżanka – C i D, a kolega – E i F. Po tym okresie następuje nowe „rozdanie kart” i dopasowanie do bieżącej sytuacji, z uwzględnieniem zagadnień, obszarów i zadań, które pojawiły się w tzw. międzyczasie. Projektowe (zadaniowe) zorganizowanie firmy może oznaczać, że odejdziemy od klasycznego schematu stanowiska, a tym bardziej od pojęcia struktury organizacyjnej.

To trochę przypomina dawną historię z taśmową organizacją produkcji. Taśma miała być najbardziej wydajna, ale okazało się, że nie wytrzymuje próby czasu, ponieważ człowiek to nie maszyna – ludzie się szybko wypalali i zniechęcali, choroby dezorganizowały pracę itd. Wtedy wymyślono „gniazdową” organizację pracy, która polegała na tym, że w tzw. gnieździe powstawał produkt niemal od początku do końca, a zespół pracujący w takim „gnieździe” sam organizował sobie pracę, zastępstwa i dbał o wynik końcowy. Okazało się, że w większości przypadków taka organizacja na dłuższą metę jest o wiele sensowniejsza niż taśmowa. Jeśli tylko uda się stworzyć ducha zespołowego, organizacja „gniazdowa”, „projektowa”, zadaniowa, czy jak ją tam zwać, może dać rewelacyjne wyniki – czego wszystkim życzę!


Zapraszamy na: www.ask-ak.com

No comments yet

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: